mądra dziewczynka pilnuje drinka | gwałt – 3 usprawiedliwienia

Są w moim życiu momenty, w których dociera do mnie, że egzystuję w zupełnie innej rzeczywistości, niż otaczający mnie ludzie. Tak było na przykład trzy lata temu, kiedy obecny europoseł i exposeł na Sejm RP, krul krulów, w jednej ze stacji informacyjnych wygłosił, że kobietę „zawsze się troszeczkę gwałci”. Jako, że takie słowa są dalej powszechnie akceptowalne i nie podlegają żadnym sankcjom (nawet, kiedy padają z ust osoby publicznej, w zamyśle reprezentującej myśl i wolę narodu), dzisiaj przygotowałam dla Was 3 najbardziej sprawdzone i najbardziej popularne usprawiedliwienia, tłumaczące, dlaczego to kobieta jest winna temu, że budzi się w krzakach lub brudnej toalecie, bez majtek, zakrwawiona, obolała i brudna od spermy. Taka kobieta jest sama sobie winna zaistniałemu gwałtowi, dlatego, że:

1. Była wyzywająca

To nieistotne, co tak naprawdę było w niej wyzywającego. Nieistotne, czy była to spódniczka, spod której przebijały się wąskie stringi, na tyle kusa, żebyś mógł zobaczyć kawałek pośladka czy były to raczej obcisłe leginsy. Nieistotne, czy to wina dekoltu, który był głęboki jak Rów Mariański. Nieistotne, czy było to spojrzenie czy dotyk. Ta mała zdzira chciała pewnie pograć z Tobą w którąś z tych ich gierek, bo potem mówiła, żebyś zostawił ją w spokoju. Ale wtedy to już nie miało znaczenia; sama się w końcu o to prosiła.

madra-dziewczynka-pilnuje-drinka-gwalt-3-usprawiedliwienia

2. Była pijana

Trochę wypiła i sama wpadała Ci w objęcia. Tuliła się, ocierała, może nawet mówiła sprośne rzeczy. Patrzyła Ci w oczy, ale tak naprawdę dzieliła was etanolowa mgła. Może wyjęła telefon i napisała do swojego ex, albo kogoś, na kim naprawdę jej zależy, ale na pewno nie do koleżanki, bo przecież było jej dobrze i nie robiłeś jej krzywdy. To nic, że musiałeś sam rozebrać siebie i ją, bo odlatywała i nie była w stanie ustać na własnych nogach. To nic, że doskonale wiedziałeś, że trzymasz w rękach marionetkę, która jest skazana na Ciebie i Twoje człowieczeństwo. Twój popęd i silna erekcja są ważniejsze. Zawsze na pierwszym miejscu.

3. Nie wiedziała czego chce

Widziałeś, że nie jest do końca przekonana.  Mówiła, że nie wie, kiedy Twoje palce rozpinały jej rozporek, a usta całowały szyję. Ale to przecież, nie tak, że ona nie chciała. Ona była po prostu niezdecydowana, a Ty powiedziałeś jej, żeby nie siała paniki i przestała się tak wszystkim stresować. To tylko seks. Zaraz będzie po wszystkim. Widziałeś te duże, wilgotne, przerażone oczy, kiedy brałeś ją jak szmacianą lalkę, ale może ona po prostu tak patrzy. Przecież nie będziesz czekać wieczność, aż dziewczyna się zdecyduje. Czasami trzeba przeznaczeniu pomóc…

I to byłoby na tyle.

madra-dziewczynka-pilnuje-drinka-gwalt-3-usprawiedliwienia
Piszę o tym nie bez powodu. W ubiegły weekend wypłynęła nowa kampania Głównego Inspektoratu Sanitarnego, która poruszyła cały internet. „Mądra dziewczynka pilnuje drinka” wywołała burzę po obu stronach. Są zarzuty, żal i wytykanie nieprofesjonalizmu, jest przymykanie oka, przyklaski i machanie ręką. Wypowiedzieli się o tym już prawie wszyscy, temat został przewałkowany w każdą możliwą stronę, ale, nawet ze względu na tematykę bloga, nie mogę tego zostawić bez swoich trzech groszy.

Marketing jest dzisiaj dostępny dla każdego. Nie trzeba mieć specjalnych uprawnień, żeby tworzyć treści w internecie. W Polsce dalej ten sektor pozostaje niedoceniony i profesjonalnych marketerów się nie zatrudnia, tnąc przy tym koszta. Jakości usług są wprost proporcjonalne – dlatego zdarzają się takie wizerunkowe kryzysy jak ostatnia afera z Tigerem i Powstańcami. Do tworzenia plakatów, tym bardziej na potrzebę kampanii społecznych, zatrudnia się także najczęściej osoby, nie szczycące się specjalnie wysokimi umiejętnościami i doświadczeniem. I tak, wydaje mi się, że było w tym przypadku. Czyli chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle.

Największym zarzutem w sprawie kampanii jest hasło. Infantylne określenie nas – kobiet, narażonych na gwałt – dziewczynkami, jakoś nie współgra. Wszystko tam jest tanie. Sugerowanie, że jak nie będziesz pilnować, droga dziewczynko, swojego drinka i ktoś Cię zgwałci, to nie będziesz skrzywdzona, a po prostu głupia, jest tanie (i obrzydliwe). Kampania została nie do końca przemyślana, janusze marketingu utworzyli hasło poziomem przypominającym czasy podstawówki. Byle by się rymowało i do przodu. To może zostać odczytane jako dołożenie kolejnej cegiełki do piramidy kultury gwałtu, której w ogóle nie powinniśmy tworzyć. Bo gwałt to krzywda. tabletki gwałtu to krzywda. Robienie czegoś wbrew drugiej osobie to krzywda. To są tematy poważne, którymi nie powinno się zajmowac tak powierzchownie – trywialną, prostą rymowanką i słabym plakatem.

madra-dziewczynka-pilnuje-drinka-gwalt-3-usprawiedliwienia
Pamiętam, jak w gimnazjum pojechaliśmy na wycieczkę do Warszawy. Miałam jakieś piętnaście lat, kiedy siedzieliśmy wszyscy w ogólnodostępnym holu. Poznaliśmy ludzi z Azji, zaczęły się rozmowy. Dochodziła pierwsza w nocy, postanowiliśmy wypić kawę. Nowopoznani koledzy się zaoferowali i podreptali do kuchni, żeby za moment przynieść nam kubki. Nasi nauczyciele byli piętro wyżej, nie piłam wtedy żadnego alkoholu, a parę łyków „kawy” później, prosiłam starszego o rok kolegę, żeby zaprowadził mnie do pokoju. Kręciło mi się w głowie i nie wiedziałam co się dzieje. Powtarzałam to w kółko i w kółko, bo byłam przerażona i chciałam, żeby ktoś mnie uspokoił i zadbał, żeby nic mi się nie stało. Mojej koleżance też zamykały się oczy, „koledzy” obcokrajowcy próbowali robić nam zdjęcia, dopóki nie wyszliśmy na dwór i nie przesiedzieliśmy tam do samego rana, chodząc po tarasie i starając się wrócić do normy. Cztery lata później dalej nie wiem, co tak naprawdę było w moim kubku, ale wspomnienia uczucia tracenia kontroli to dalej skutkują dreszczami, przechodzącymi mi po łopatkach,

Teraz wściekam się, kiedy wychodzę z domu na miasto i mam na siebie uważać. To nie powinno tak wyglądać. Idąc ulicą czy wracając do domu, powinnam czuć się bezpiecznie, bez znaczenia jak jestem ubrana, która jest godzina i ile alkoholu wypiłam. Moi bliscy wytykają mi, że jestem nieuważna, że powinnam w końcu zrozumieć, że są ludzie, którzy chcieliby zrobić mi krzywdę. Tak po prostu, dla własnej przyjemności i satysfakcji. I to jest dla mnie nie do zniesienia.

Prawda jest taka, że jeżeli sama o siebie nie zadbasz, nikt inny tego nie zrobi. Ja byłam uczona, żeby zawsze pilnować swoich szklanek i nakrywać je na imprezach dłonią. Ten mały incydent nie skończył się źle, ale jest perfekcyjnym dowodem na to, że nie jesteśmy niczemu winne.

Co z tym GIS-em?

Dobrze, że kampanie powstają. Dobrze, że Polska chce uświadamiać i ostrzegać. Ale co z odstraszaniem samych gwałcicieli? Czy rzeczywiście, tak jak pisałam powyżej, to kobieta powinna być uważna, żeby nie być samej sobie winna? Czy nie lepiej byłoby edukować chłopców tak, żeby panowali nad rozpinaniem swoich rozporków? Plakat, owszem, jest infantylny. Infantylna jest grafika i hasło, robiące z nas, kobiet, małe dziewczynki. Infantylne jest sugerowania, że jeżeli nie pilnowałaś swojego drinka, to jesteś głupia i nic na to nie poradzimy. Infantylne jest to, że kampania ma działanie jednostronne. Infantylne jest założenie, że ofiarami gwałtów są jedynie kobiety, a mężczyzn w ogóle to nie dotyczy. Tak, mogli zrobić to lepiej.

Prawda jest taka, że jeżeli sama o siebie nie zadbasz, nikt inny tego nie zrobi. Ja byłam uczona, żeby zawsze pilnować swoich szklanek i przykrywać je na imprezach dłonią. Robię to już teraz automatycznie. Tamten mały incydent nie skończył się źle, ale jest perfekcyjnym dowodem na to, że nie jesteśmy niczemu winne i ostrożność powinna być zachowywana zawsze. Nawet w gronie znajomych, nawet kiedy nie ma jeszcze dwudziestej drugiej, a Ty nie wypiłaś więcej, niż dwa piwa. Nie dlatego, że sama będziesz sobie winna. Ale dlatego, że jeżeli coś się stanie, to Ty będziesz borykać się z tym przez resztę życia, a tego skurwysyna mogą nawet nie dosięgnąć żadne konsekwencje.

Koniec końców, lepsza kampania z dziewczynkami i drinkami, niż kwiatek o profilaktyce raka piersi i o skaczących cyckach, który został wypuszczony rok temu. Wszyscy pamiętamy ostatni spot Głównego Inspektoratu Sanitarnego o dopalaczach i po tym wideo raczej nie powinniśmy spodziewać się kampanii wysokobudżetowych. Jedyne o czym mogę sobie pomarzyć, to to, że Polska jeszcze dojrzeje do finansowania realnych działań zapobiegawczych i wspieraniu ofiar, nie robiąc z nich winnych.

A Wam wszystkim życzę przede wszystkim świadomości i bezpiecznych zabaw. Dbajcie o siebie i uważajcie, bo przezorny zawsze ubezpieczony.

Share This: