wybory parlamentarne 2019 – niezbędnik! | jak głosować, na kogo głosować?

Ci, którzy czytają bloga regularnie czy obserwują mnie na instagramie, wiedzą, że jestem ogromną popularyzatorką głosowania i czynnego, aktywnego udziału w życiu społecznym. Wybory, zwłaszcza jeżeli to są nasze pierwsze, mogą rodzić wiele pytań, dlatego przychodzę do was z wyborczym niezbędnikiem, który powinien rozwiać wszystkie Wasze wątpliwości.

krótka lekcja wosu – podstawowe informacje, przymiotniki wyborcze, metoda liczenia głosów

Zacznijmy może od podstaw – w Parlamencie RP (Parlament = sejm + senat) zasiada 460 posłów i 100 senatorów. Nasz dwuizbowy parlament (izba poselska [izba niższa/pierwsza] + izba senatorska [izba wyższa]) to władza ustawodawcza – jak sama nazwa wskazuje – ta, która daje (tworzy) ustawy czyli stanowi (ustanawia) prawo. Izby na co dzień pracują oddzielnie, a kiedy spotykają się razem na obrady to mamy do czynienia ze Zgromadzeniem Narodowym (które może zwołać marszałek sejmu). Wybory parlamentarne zarządza Prezydent RP i odbywają się one co 4 lata.

Wybory do Sejmu RP są pięcioprzymiotnikowe: 1) powszechne (prawo wyborcze należy się każdemu kto spełnia cenzus obywatelstwa czy cenzus wiekowy), 2) równe (każdy ma jeden głos o takim samym znaczeniu), 3) bezpośrednie (jednostopniowe, wyborcy sami – bezpośrednio – wybierają władzę), 4) proporcjonalne (każda z partii otrzymuje mandaty proporcjonalnie do liczby uzyskanych głosów)5) odbywają się w głosowaniu tajnym (głosujemy anonimowo w odsaperowaniu). A wybory do Senatu RP odbywają się w jednomandatowych okręgach wyborczych (tzw. JOWy, okręgi wyborcze, w których mandat zdobywa tylko jeden kandydat) i są bezpośrednie, w głosowaniu tajnym oraz są powszechne. Nie ma zastosowania zasada proporcjonalności, ponieważ wyboru senatorów dokonuje się według zasady większościowej. Wybory do Senatu RP nie są także równe.

I płynnie przechodzimy do metody liczenia głosów. Metodą obowiązującą jest metoda D’Hondta oparta na proporcjonalnej reprezentacji. Do podziału mandatów przystępuje każdy komitet, który przekroczył próg wyborczy (inaczej klauzula zaporowa, w Polsce wynosi 5% dla partii i 8% dla koalicji, nie obowiązuje mniejszości narodowych). Metoda D’Hondta polega na dzieleniu liczby głosów oddanych na każdą listę przez kolejne liczby naturalne (1, 2, 3, 4…). Największe uzyskane ilorazy szereguje się do momentu, gdy wszystkie mandaty w danym okręgu wyborczym zostaną obsadzone. Wybory wygrywa komitet, który uzyskał najwięcej mandatów.

wybory 2019

W wyborach parlamentarnych 2019, Polska została podzielona na 41 okręgów, w każdym (w zależności od wielkości danego okręgu) można uzyskać od 7 do 20 mandatów. Jak sprawdzić gdzie znajduje się „nasze” miejsce do głosowania, czyli miejsce, w którym jesteśmy na liście wyborców (zgodnie ze spisem wyborców stworzonym na podstawie naszego miejsca zameldowania)? Cytując za gazeta.pl: „należy wejść na stronę Państwowej Komisji Wyborczej w zakładkę wybory do Sejmu i Senatu 2019. Następnie przekierowani zostaniemy na stronę wybory.gov.pl. W panelu głównym wybieramy „Wyszukiwarkę obwodów”, a następnie zaznaczamy interesujące nas województwo.

Po kliknięciu, np. na województwo mazowieckie pokazuje się mapa z obwodowymi komisjami wyborczymi. Z niej należy wybrać powiat lub miasto, które odpowiada miejscu naszego zameldowania. Po wybraniu swojego regionu strona przekierowuje nas na wykaz gmin w przypadku powiatów oraz dzielnic w przypadku miast. Tutaj wybieramy interesującą nas dzielnicę i gminę. Po kliknięciu otwiera nam się wykaz obwodów do głosowania z dokładnym adresem lokalu wyborczego oraz ulicami, które wyznaczają granice przypisane do danego lokalu.”

Osoby głosujące za granicą głosują na okręg warszawski.

jak głosujemy?

Głosujemy poprzez postawienie znaku „X” w kratce z lewej strony obok nazwiska jednego z kandydatów z danej listy. Wyborcy głosują na jedną listę kandydatów. Czyli jeżeli chcemy zagłosować na polityczkę 8, która startuje z partii XYZ, szukamy listy partii XYZ (może to być lista 1, 2 etc.), następnie szukamy polityczki 8 i przy jej nazwisku, w wyznaczonym do tego miejscu, stawiamy krzyżyk („X”).

jak głosować poza miejscem ZAMELDOWANIA?

Są trzy sposoby:

  1. Dopisanie się do rejestru wyborców. Kiedy to rozwiązanie jest dla Ciebie? Wtedy, kiedy głosujesz w stałym miejscu zamieszkania, ale nie masz meldunku. Przykładowo – przeprowadziłaś/eś się na studia z miasta X do miasta Y. Czyli miasto Y jest Twoim stałym miejscem zamieszkania, mimo, że nadal zameldowana/y jesteś w mieście X. Jak to zrobić? Można to zrobić online (jeżeli masz profil zaufany) albo w urzędzie gminy (tej, na której terenie chcesz głosować) – decyzja podejmowana jest w ciągu 5 dni. Można to zrobić do 08.10.2019 (ale radziłabym wcześniej, a nie na ostatnią chwilę). Wniosek powinien zawierać imię i nazwisko i adres, pod którym będzie się przebywało. Taki dokument składa się w odpowiednim wydziale urzędu gminy (np. w wydziale spraw obywatelskich).
  2. Dopisanie się do spisu wyborców. Kiedy to rozwiązanie jest dla Ciebie? Wtedy, kiedy głosujesz w tymczasowym miejscu pobytu. Na przykład wiesz, że 13.10.2019 będziesz u wujków/dziadków/rodziców. Jak to zrobić? Możesz to zrobić online (przez profil zaufany) lub w urzędzie – decyzja podejmowana jest w ciągu 5 dni. Można to zrobić do 08.10.2019 (ale radziłabym wcześniej, a nie na ostatnią chwilę).
  3. Uzyskanie zaświadczenia o prawie do głosowania. Kiedy to rozwiązanie jest dla Ciebie? Wtedy, kiedy nie wiesz jeszcze, gdzie będziesz w dniu wyborów. Jak to zrobić? Należy złożyć wniosek o wydanie zaświadczenia o prawie do głosowania (można online – na przykład mailowo) w urzędzie gminy (tam, gdzie jesteś zameldowana/y, wpisana/y do rejestru wyborców). Na rozpatrzenie wniosku trzeba czekać do 2 dni, więc termin składania to 11.10.2019. Tradycyjnie zachęcam do złożenia wniosku wcześniej. Zaświadczenie trzeba odebrać osobiście (lub przez pełnomocnika) i jedynym „ale” tego rozwiązania jest fakt, że nie można tego zaświadczenia zgubić – nowe nie będzie Ci wydane i bez niego nie będziesz mogła/mógł zagłosować (nawet w miejscu zameldowania). Z tym zaświadczeniem możesz zagłosować w dowolnym obwodzie głosowania w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim. Zaświadczenie o prawie do głosowania może być odebrane przez osobę upoważnioną. Taki wniosek o upoważnienie powinien zawierać imiona i nazwisko, imię ojca, datę urodzenia, numer PESEL, adresy zamieszkania – wyborcy i osoby upoważnionej i wyraźne oznaczenie wyborów, których dotyczy do pełnomocnictwo. 
  4. Jeżeli przebywasz za granicą – masz czas do 10.10.2019, żeby złożyć wniosek o wpisanie do spisu wyborców w obwodach głosowania utworzonych za granicą.

Jaka jest różnica między punktem 1 (rejestrze wyborczym) a 2 (spisem wyborczym)? Do spisu wyborców dopisujemy się jednorazowo. Jeżeli w poprzednich wyborach dopisałaś/eś się do spisu wyborców w gminie X, teraz nie będzie to już obowiązywało (i jesteś przypisana/y do rejestru wyborców w mieście zameldowania). Rejestr wyborczy to coś, do czego jesteśmy przypisywani „automatycznie” w miejscu zameldowania właśnie. Wpisanie się do rejestru wyborczego X skreśla nas z rejestru wyborczego Y (miejsca pierwotnego zameldowania). Jeżeli dopisałaś/eś się do rejestru wyborczego X przy okazji poprzednich wyborów – właśnie tam nadal widniejesz na liście wyborców i wyborczyń.

nie wiem na kogo głosować, nie interesuję się polityką

Istnieje sporo testów na poglądy polityczne – także takich, które dokładnie pokażą zgodność Twoich poglądów z poglądami i postulatów poszczególnych partii czy kandydatów! Wybory to na pewno coś, do czego warto się przygotować. Jestem wielką fanką świadomego i odpowiedzialnego podejścia do takich ważnych spraw, jakimi są okazje do decydowania o naszym kraju i naszej przyszłości. Zebrałam dla Ciebie kilka pomocnych linków:

przydatne linki

  • latarnikwyborczy.pl test 30 pytań, który pokaże spójność Twoich poglądów z poszczególnymi partiami politycznymi. W tym roku latarnik niezbyt się popisał (osobiście uważam, że za dużo tam światopoglądu a za mało gospodarki na przykład i że 20 pytań to stanowczo za mało), ale to zawsze coś, co można zrobić na szybko – chociażby po to, żeby się upewnić w swoim wyborze:)
  • mamprawowiedziec.pl test pozwalający wskazać konkretnych kandydatów z Twojego okręgu wyborczego, spójnych z Twoimi poglądami. Jest wersja krótka i wersja rozszerzona (która zajmuje trochę czasu, ale według mnie warto się poświęcić!)
  • wybory.gov.plwszystkie informacje dotyczące okręgów wyborczych w Polsce, dostępna wyszukiwarka obwodów, lista komitetów i kandydatów
  • idrlabs.com test poglądów politycznych, szczególnie dla tych, którzy „nie interesują się polityką”, dowiesz się czy bliżej Ci poglądami do prawicy, lewicy czy centrum
  • wnp.pl – barometr wyborczy z 30 pytaniami, które są bardzo „na czasie” (dotyczą aktualnie poruszanych tematów)

co z tymi „jedynkami”?

Tak jak napisałam wyżej, nasze wybory do Sejmu RP są powszechne, równe, bezpośredni, proporcjonalne i odbywają się w głosowaniu tajnym. Poszczególne komitety wyborcze najpierw rywalizują ze sobą o liczbę mandatów (rozdział mandatów dokonuje się poprzez metodę d’Hondta – pisałam o tym wyżej, żeby to lepiej zrozumieć, można zobaczyć jakiś filmik na YT :)). Następnie uzyskana liczba mandatów przez komitet wyborczy XYZ jest rozdzielana na poszczególnych kandydatów tego komitetu. Czyli najpierw dowiadujemy się, że komitet XYZ otrzymał 7 mandatów, a potem następuje rozdział tych mandatów na poszczególnych kandydatów (i zaczyna się rywalizacja kandydatów z tej samej listy). Mandaty otrzymują osoby, które uzyskały najwięcej głosów z danej listy.

„Jedynki” to zwykle osoby najbardziej charakterystyczne, rozpoznawalne (nie tylko krajowo, ale także lokalnie), które mogą przysporzyć poparcia danemu komitetowi. A co za tym idzie, takie kandydatki i kandydaci mogą przyciągnąć więcej poparcia dla innych kandydatek i kandydatów z tej listy.

trudne pytania: „czy warto głosować na mniejsze zło”, co to jest i kiedy jest zmarnowany głos?

Pytaliście mnie także o krótką charakteryzację wszystkich partii, ale naprawdę lepiej zrobić sobie testy i przeczytać programy wyborcze + (jeżeli macie czas i chęci) „przefiltrować” danego kandydata – co robił w przeszłości, w jakie inicjatywy się angażował i czy w ogóle coś robił. To będzie o wiele lepsze niż krótka charakterystyka zrobiona przeze mnie – wszystko jest w necie!

Dostawałam także pytania o to, czy lepiej kierować się spójnością poglądów na tle światopoglądu czy gospodarki. I to jest bardzo trudne pytanie – rzadko kiedy znajdujemy partię, która jest z nami w 100% zgodna. Trudno też nie myśleć o gospodarce, a skupiać się tylko na światopoglądowych kwestiach – i odwrotnie! Wydaje mi się, że to wszystko zależy od danej sprawy i kontekstu. Wszystko jest kwestią kompromisów 😉

Kolejną „palącą” kwestią jest „wybieranie mniejszego zła”. Czy lepiej głosować „wbrew sobie”? To jest też bardzo, bardzo trudne pytanie i wszystko zależy. Nie jestem fanką szczucia partią X i na tej podstawie namawiania kogoś na partię Y (czyli właśnie wybierania mniejszego zła). Ja żyję w świecie, gdzie nie ma złych i gorszych wyborów, tylko takie, których faktycznie chcemy. Jeżeli naszym głównym celem jest odsunięcie monopolistycznej partii od władzy – głosujemy na partię inną niż rządząca. A jeżeli chcemy zmian, nie zgadzamy się na „mniejsze zło” i – co dla mnie jest mega, mega, mega ważne i jest też dobrym argumentem – chcemy większego pluralizmu (w decyzyjności) – głosujemy na partię, do której nam najbliżej. I do tego Was zachęcam. Ale!

Ale trzeba zaznaczyć jedną małą rzecz, niuans wręcz, który potrafi zmienić wyniki wyborów. Głosy, które poszły na komitety, które nie przekroczyły progu wyborczego, mogą wesprzeć „zwycięzcę” (tzw. „premia zwycięzcy”) – partię, która wygrała w danym okręgu (okręgu, w którym partia, na którą oddało się głos nie otrzymała mandatu). Po ludzku: w okręgu 1 głosujemy na partię Y. Partia Y nie przeskakuje progu wyborczego, a w okręgu 1 największym poparciem cieszyła się partia X, więc głosy oddane na partię Y wspierają na partię X. Premiujemy zwycięzcę. Dlatego w poprzednich wyborach, w 2015 roku, PiS uzyskał samodzielną większość – pod progiem wyborczym znalazły się wtedy: koalicja Zjednoczonej Lewicy (7,6%), partia KORWIN (4,7%) i partia Razem (3,5%). Te 17% w największym stopniu zasiliły PiS. Tym razem, biorąc pod uwagę sondaże, pod progiem może znaleźć się koalicja PSL-KUKIZ ’15 i Konfederacja (co oznacza, że możliwe, że głosy oddane na te ugrupowania przejdą na „zwycięzcę” (według sondaży – na PiS właśnie).

Aby to potwierdzić nie trzeba żadnych źródeł, a jedynie poprzeliczać sobie głosy na mandaty obowiązującą metodą d’Hondta. Tę tablekę wykonał mój kolega, Szymon Rać, samodzielnie przeliczając głosy na mandaty. Tabelkę bazował na wynikach z Warszawy (link tu do danych: https://parlament2015.pkw.gov.pl/349_Wyniki_Sejm/0/0/19). Z tabelki wynika, że PiS bez progu wyborczego uzyskuje 6 mandatów, ale z progiem wyborczym – już 8.

Pamiętajcie, że jedyny zmarnowany głos to taki, który nie trafił do urny! Demokracja jest po to, żeby każda obywatelka i każdy obywatel miał/a SWOJEGO REPREZENTANTA/SWOJĄ REPREZENTANTKĘ w Parlamencie! Jeżeli najbliżej nam poglądami do partii XYZ, oddamy na nią głos, a ona nie przekroczy progu wyborczego – okej, nie będzie mogła zasiadać w Sejmie RP, ale dostanie od Państwa dotację (z Twojego podatku! – jeżeli przekroczy 3%), na dalsze działania! Jeżeli nie ma partii, na którą chci(a)łabyś zagłosować – pójdź na wybory i oddaj nieważny głos. To jest sprzeciw. Niegłosowanie jest jedynie objawem lenistwa i niedojrzałości.

Sporo pytań przysparza też „exit poll” czyli wstępne sondaże, które bombardują nas często sekundy po zakończeniu ciszy wyborczej. Jak to się dzieje, że tak wcześnie znamy przewidywane wyniki wyborów? Czy głosy liczone są na bieżąco? Nie! Urny odplombowywane są dopiero po zakończonych wyborach. Te sondaże powstają na podstawie odpowiedzi wyborców opuszczających lokale wyborcze. Ot, cała tajemnica.

Mam nadzieję, że moja praca nie pójdzie na marne i pójdziecie głosować. Bo, serio, to duży wstyd nie korzystać z tego obywatelskiego przywileju. Nic o nas bez nas, tak?

Share This:

Leave a Reply