jak podróżować z gniazdem przez świat? | garść oczywistych wskazówek przed zapięciem pasów

Zacznijmy od małego sprostowania. Wcale nie potrzebujesz gniazda, żeby gdziekolwiek wyjechać. Skoro mamy tą małą kwestię już za sobą, możemy zająć się rzeczami bardziej poważnymi.

W ubiegłym roku dużo wyjeżdżałam, odwiedzając w sumie 7 krajów. Kiedy pierwszego stycznia wróciłam ze swojego ostatniego wyjazdu, miałam ochotę już zabukować loty na luty. Przed każdymi wakacjami, staram się do nich przygotować; robiąc plan wycieczki czy czytając przewodniki. Miałam dzisiaj w planach wrzucić pierwszą część cyklu, którego fragmenty mam nadzieję publikować raz w miesiącu, ale te ogólne wskazówki, które przeczytacie poniżej, zatarły mi cały temat. Dlatego postanowiłam wydzielić podstawowe porady od tych dotyczących konkretnych miejsc.
Zaczynamy!

1. Podróżowanie nie jest drogie

Minęły czasy, kiedy na wojaże mogły sobie pozwolić tylko osoby zamożne. Teraz loty bywają czasami bardziej opłacalne, niż długie podróże pociągiem lub busem. Nie zapłacisz fortuny, jeżeli nie będziesz planować wyjazdu na ostatnią chwilę. Polecam ściągnąć aplikację popularnego Skyscannera, która pozwoli Ci na monitorowanie połączeń i otrzymywanie powiadomień, tzw. price alerts, które będą Cię informować o cenowych okazjach.

2. Najpierw mapa

Tak wiem, wszyscy mają gugyl maps albo te z ios. Polecałabym jednak mały zwrot ku poprzedniej epoce, kiedy ludzie jeszcze czasami posługiwali się papierem. Możesz spakować całą walizkę powerbanków, dodatkowych kabelków (bo wszyscy wiemy, jak szybko te do iPhonów się psują, don’t make me start), ale nigdy nie będziesz mieć stuprocentowej pewności. Telefony różnie, zwykle niefajnie, reagują na zmiany temperatur, a dodatkowo na papierowej mapce łatwiej nam się coś zaznacza, dopisuje i zakreśla. Darmowe mapki miast można często znaleźć na lotniskach (zwykle przy wypożyczalniach samochodów), na mieście (przy wielkich tablicach z mapami miast bywają skrytki na mapy dla turystów) lub w centrach informacji turystycznej.


3. Co z plecakiem?

Na lotnisku ludzie dzielą się na dwa typy: na tych, którzy muszą przejmować się rejestrowaniem bagażów i na tych, którzy muszą martwić się jedynie o swój plecak. Czasami zwyczajnie nie opłaca się wykupywać dodatkowego bagażu i damy radę upchnąć wszystko w wielkości podchodzącej pod tą, którą można nosić na plecach. Wszystkim, którzy nie wykupują bagażu rejestrowanego i nie mają gdzie swojego plecaka zostawić, polecam porozglądać się na dworcach i lotniskach. Niby takie oczywiste, ale nie wszyscy wcześniej o tym myślą. Żeby być pewnym, sprawdź na stronie swojego dworca/lotniska, czy na pewno są skrytki, w których mógłbyś go przechować.

3. Jak zwiedzać?

Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy lubi co innego. Każdy wybór zmienia nasze życie i pcha nas w określonym kierunku. Chyba nikt nie podróżuje całe życie tym samym, utartym sposobem. Jedni lubią spędzać czas w pięciogwiazdkowym hotelu z wykupioną ofertą olinkluzif, popijając Martini nad brzegiem basenu, inni podróżują stopem i śpią w hamakach. Cykl Z gniazdem przez świat będzie wyznaczał i opisywał wiele dróg. Uwielbiam roadtripy, bo to dla mnie najlepsza forma wypoczynku, ale lubię też zwiedzać pieszo, bo lepiej się wtedy myśli i można zauważyć więcej rzeczy – np. ładne uliczki czy ciekawych ludzi, o których przecież nie napiszą żadne przewodniki. Dlatego jeżeli droga, która Cię czeka, nie jest zbyt długim odcinkiem – przygotuj sobie wygodne buty i butelkę wody.


4. Są rzeczy, o których powinno pomyśleć się przed wyjazdem

Niektóre rzeczy wydają się tak oczywiste, że pewnie po tym akapicie nazwiecie mnie Capitanem Obvious, ale myślę, że warto o tym też wspomnieć. Przed wyjazdem, wykup odpowiednie ubezpieczenie. Nie możesz przewidzieć, co się stanie, a przezorny zawsze ubezpieczony.

W tym roku załatwiłam sobie także ISIC Card, czyli Europejską Legitymację Studencką, uprawniającą do dużych zniżek. Warto sprawdzić, jakie miejsca (np. instytucje kulturalne; muzea, galerie) na naszym planie wycieczki honorują tą kartę i czy nam się to w ogóle opłaca. Legitymacja jest ważna maksymalnie 16 miesięcy. Można wykupić ją bez ubezpieczenia – w cenie 24 złotych lub z pakietem ubezpieczeniowym – 59 złotych (na terenie Polski) lub 79 złotych (zagranicą, bez USA, Australii, Japonii i Kanady).

Udało się!
Dobrnęliśmy do końca tej nudnej teoretycznej części i teraz czeka nas miły experience. Za miesiąc wybieramy się do szwedzkiego Malmö i napiszę, dlaczego nie żałuję, że jadłam chińszczynę na dworcu. Jeżeli chcesz być na bieżąco, zapraszam do zapisania się na newsletter, tutaj: klik

Do przeczytania!

Share This: